Jak nauczyć dziecko pomagania w domu?

single-image

Każdy rodzic wie jak ciężko jest zachęcić dziecko do pomagania w obowiązkach domowych i egzekwowanie tego bywa często koszmarem. Bardzo istotne jest, aby malucha uczyć obowiązkowości już od najmłodszych lat, co powinno pomóc w przyszłości – jak to jednak zrobić? Jak nauczyć dziecko pomagania w domu i nie zwariować przy tym?

Czy dzieci powinny zajmować się obowiązkami domowymi?

Jak najbardziej tak i to już od najmłodszych lat! Często rodzice wykonują wszystko albo większość prac samodzielnie, nie dopuszczając do tego dzieci nawet jeżeli tego chcą. To jednak sprawia, że maluchy czują się odrzucone, może też negatywnie wpłynąć na ich poczucie wartości, a w konsekwencji przestaną chcieć pomagać i w ogóle robić cokolwiek w domu, nawet sprzątać własny pokój. To może być poważny problem w przyszłości i nie tylko wywoływać częste konflikty w rodzinie, ale i wpłynąć na dorosłe życie i podejście dziecka do obowiązkowości. Dlatego tak istotne jest nauczenie dziecka, że pomoc w domu to ważna i wartościowa rzecz. Trzeba tylko wiedzieć, jak to zrobić.

Jak dostosować obowiązki domowe do wieku dziecka?

Dziecko najlepiej uczyć obowiązkowości już od najmłodszych lat, w ten sposób można przekazywać pierwsze zadania już 2-latkom, które mogą wykonywać proste czynności typu odkładanie zabawek i książek na miejsce czy zamiatanie podłogi i przynoszenie sztućców do stołu. Im dziecko będzie starsze, tym zadania do wykonania bardziej skomplikowane i wymagające większego wysiłku. 5-latkowi nie powierzymy prasowania ubrań czy obierania warzyw, co z kolei możemy dać do wykonania starszemu dziecku.

Tak więc zarówno zakres zadań, jak i ich trudność powinna być dostosowana do wieku i możliwości dziecka, z zastrzeżeniem, ze z początku maluch niekoniecznie będzie wykonywał wszystko w sposób prawidłowy czy rzetelny – to jednak nieistotne, ważne by to robiło i trzeba je do tego zachęcać.

Jak zachęcić dziecko do wykonywania prac domowych?

Przede wszystkim liczyć się będzie nasze podejście. Robienie porządków czy pomoc w kuchni nie powinny być karą, bo to je skutecznie zniechęci do czegokolwiek. Na samym początku należy traktować to jako zabawę – małe dzieci, szczególnie 2 – 3 letnie, bardzo chętnie garną się do pomocy w domu, co bywa utrapieniem dla rodziców, bo najczęściej bardziej przeszkadzają niż pomagają.

Zamiast zabraniać dziecku robieniu czegokolwiek, warto znaleźć mu takie zajęcie, które będzie dostosowane do jego możliwości, dzięki czemu poczuje się ono ważne i wartościowe. Co ważne, trzeba dziecko chwalić, nawet wtedy, gdy wykonana przez niego praca była niewłaściwa lub nie została dokończona. Nie chodzi o to, by dziecko wszystko robiło perfekcyjnie, tylko o to, by w ogóle chciało to robić.

Dzieci uczą się przez naśladownictwo

Innymi słowy powinniśmy być dla naszych dzieci przykładem. Jeżeli zachowanie porządku jest dla nas ważne, to i dla dziecka też będzie, pod warunkiem, że odpowiednio do tego podejdziemy. Tu nie tylko chodzi o zachowanie czystości domu, ale o to, by zadbać o rodzinę, właśnie przez wykonywanie konkretnych obowiązków. Poza tym, jeżeli dajmy na to, dziecko widzi, jak rzucamy śmieci na ziemię, to dlaczego ono miałoby się pofatygować i wyrzucić coś do kosza na śmieci?

Nasza postawa, nasze zachowanie, także to poza domem, wpływa na rozwój naszego dziecka i jego postawę zarówno wobec obowiązków domowych, jak i wobec całego świata. Warto przy tym wiele rzeczy wykonywać z dzieckiem, by pokazać mu, że to wcale nie jest kara, a coś, co służy całej rodzinie – nauczy go to odpowiedzialności.

Co robić, jeżeli dziecko nie chce pomagać?

Warto pamiętać o jednym – złość, przymuszanie i obwinianie dziecka o wszystko nie jest najlepszą drogą. Maluch nie nie tylko jeszcze bardziej zniechęci się do pomagania, ale też i odsunie się od nas samych, uznając, że i tak co by zrobił czy nie zrobił, zawsze będzie źle. Nie wpłynie to dobrze nasze relacje z pociechami. Jeżeli dziecko nie chce sprzątać, pomimo licznych próśb, najlepiej byłoby zdiagnozować problem na spokojnie, czyli znaleźć przyczynę tej niechęci. Może obowiązki są ponad jego możliwości? Może są na tyle monotonne, że dziecku nie chce się ich robić kolejny raz?

Jeżeli i to nie pomaga, można je ukarać, przez odebranie jakiegoś przywileju, byleby unikać krzyków i oskarżeń. Można je też pozostawić z konsekwencjami niewykonanych obowiązków – nie sprzątać mu pokoju czy nie zmyć talerza po jedzeniu.

Co ważne, jeżeli dziecko ma przydzielone obowiązki, wykonywanie ich za nie będzie najgorszym z możliwych wyborów, ponieważ nauczy to malucha, że wcale tak naprawdę nie musi się starać bo mama i taka i tak to zrobią. To je rozleniwi.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

Zobacz też